Aktualności
Więcej odwagi! - wywiad z Gosią Stasiak


Gosia Stasiak odpowiada na wasze pytania
W tym roku doszło do wielu zmian w pani życiu - przenosiny do Lublina oraz zmiana stanu cywilnego. Znalazła Pani czas na podróż poślubną?
To prawda, w tym roku działo się bardzo wiele, począwszy od dramatu, który miał miejsce w styczniu, gdy upadł mój klub Zgoda Ruda Śląską, a ja musiałem się spakować i wyjechać w Polskę. Potem jednak nadszedł czerwiec i najpiękniejszy dzień w moim życiu, kiedy wyszłam za mąż. Znalazłam chwilę na podróż poślubną – z Pawłem pojechaliśmy do Grecji, gdzie odpoczywaliśmy na sportowo. Nie był to więc typowy relaks, bo wchodziłam już w trening powakacyjny, ale marzy mi się, żeby co rok właśnie w ten sposób przygotowywać się do sezonu.
Nie znalazła się Pani w szerokiej kadrze na mecze eliminacji ME przeciwko Rosji i Czarnogórze. Selekcjoner Kim Rasmussen tłumaczy, że musi pani być agresywniejsza na boisku. Co pani na to?
Brak powołania do kadry narodowej działa na mnie mobilizująco i motywuje do cięższej pracy w klubie. Wierzę, że pokazując się przede wszystkim z dobrej strony w Lublinie, będę mogła taką nominację otrzymać.
Czy czekasz na powołanie do Reprezentacji Polski przez Kima Rasmussena?(przesłane przez: Jarosław)
Marzeniem każdego zawodnika jest gra dla swojego kraju i nie jestem tu wyjątkiem. Chciałabym w najbliższej przyszłości móc założyć koszulkę z orzełkiem i zaśpiewać Mazurka Dąbrowskiego.
Słynie Pani z piekielnie mocnego rzutu z drugiej linii. Czy kiedyś zmierzono, z jaka prędkością leciała do bramki piłka, którą posłała Pani do siatki?( przesłane przez: Piotrek)
Nie spotkałam się nigdy z urządzeniem, które mierzy prędkość rzutu, choć wiem że takie istnieje. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ktoś wyłapie prędkość moich „trzepnięć” z drugiej linii. Marzy mi się, żeby mój wynik był zbliżony do prędkości rzutu Karola Bieleckiego (śmiech).
Krąży ostatnio opinia, że Gosia Kucińska była lepsza od Gosi Stasiak. Czym spowodowana jest Twoja troszkę słabsza gra na początku sezonu? Czyżby jeszcze masz w głowie zmianę stanu cywilnego? (przesłane przez: Kacper)
Hmmm, ciekawa opinia. Moim zdaniem zmiana stanu cywilnego na pewno nie wpłynęła negatywnie na moją postawę i chęć dalszego rozwoju w piłce ręcznej. Myślę, że dobrze przepracowałam okres przygotowawczy, a formę na razie uważam za poprawną. Co nie znaczy, że nie może być lepiej :) Wiem, że aby pokazać to na parkiecie, potrzebne jest votum zaufania ze strony sztabu szkoleniowego oraz drużyny. W naszej lidze panuje pogląd, że to duża liczba zdobytych bramek pokazuje potencjał danej zawodniczki. Ja mam nieco inną opinię. Uważam, że nie liczy się tylko liczba goli, ale też jakość gry, a przede wszystkim wygrana i dobro całej drużyny.
Na pozycji której występujesz jest wielka rywalizacja. Czy jest to dodatkowa motywacja dla Ciebie podczas treningów? (przesłane przez: Kasia)
Oczywiście, każda rywalizacja przynosi korzyści dla zespołu i pozwala podnosić swoje umiejętności. O ile, oczywiście, jest to sportowa rywalizacja, ale taka właśnie panuje w naszym klubie.
Jak czujesz się w drużynie SPR-u? Co Twoim zdaniem wnosisz do drużyny? Jaka jest najmocniejsza i najsłabsza strona na parkiecie?(przesłane przez: Aneta)
Czuję się dobrze, bo atmosfera w szatni, jak i poza nią jest sprzyjająca. Do drużyny czasem wnoszę torbę z piłkami, kiedy akurat mam dyżur (śmiech). Natomiast jeśli chodzi o moje najmocniejsze i najsłabsze strony, zachowam je dla siebie, bo rywalki też wchodzą na tę stronę.
Wraz z Weroniką Gawlik przybyłyście do SPR-u, gdy sytuacja była nieciekawa. Co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji?
Rzeczywiście, sytuacja była nieciekawa, ale nowi działacze zapewnili nas, że to przejściowy kryzys, a wszystko powinno wyjść na prostą. Razem z Weroniką zwyczajnie zaufaliśmy i choć nie raz biłyśmy się z myślami, okazało się, że po raz kolejny nasza kobieca intuicja nas nie zawiodła.
Jak na rozgrywającą jesteś dość niewysoką zawodniczką, w porównaniu np. do Aliny Wojtas, więc moje pytanie brzmi: jaki jest Twój sekret na rzut z wyskoku? Jakaś specjalna technika? Zwód też masz skuteczny. Pytam, ponieważ sam gram na rozegraniu, a na razie nie mam warunków, więc sięgam po poradę u eksperta :) (przesłane przez: Mateusz)
W porównaniu do Aliny większość rozgrywających w Polsce jest niewysoka :) Nie mam jakiegoś skrywanego sekretu co do rzutu. Skoro brak Ci warunków, to może warto się skupić się na dynamicznym i wysokim wyjściu w górę oraz szybkim nadgarstku. To pozwoli Ci zaskoczyć obronę i spóźnić rywali reakcje na Twój rzut.
Co Pani zdaniem musi Pani poprawić w swojej grze, aby w większym stopniu decydować o obliczu zespołu w meczach?(przesłane przez: Michał)
Na pewno muszę śmielej i pewniej wchodzić w grę zespołu. Statystyki pokazują, że poszczególne elementy wyglądają obiecująco, zatem więcej odwagi i powinno być dobrze!
Co najbardziej urzekło Ciebie w Lublinie?(przesłane przez: Michał)
Urzekło mnie wiele miejsc, ale najbardziej Zalew Zemborzycki. Jeżdżę tam w każdej wolnej chwili odpocząć przy łowieniu ryb. Wędkarstwo od kilku lat moim wielkim hobby.
W tym roku doszło do wielu zmian w pani życiu - przenosiny do Lublina oraz zmiana stanu cywilnego. Znalazła Pani czas na podróż poślubną?
To prawda, w tym roku działo się bardzo wiele, począwszy od dramatu, który miał miejsce w styczniu, gdy padł mój klub Zgoda Ruda Śląską, a ja musiałem się spakować i wyjechać w Polskę. Potem jednak nadszedł czerwiec i najpiękniejszy dzień w moim życiu, kiedy wyszłam za mąż. Znalazłam chwilę na podróż poślubną – z Pawłem pojechaliśmy do Grecji, gdzie odpoczywaliśmy na sportowo. Nie był to więc typowy relaks, ponieważ wchodziłam już w trening powakacyjny, ale marzy mi się, żeby co rok właśnie w ten sposób przygotowywać się do sezonu.
Nie znalazła się Pani w szerokiej kadrze na mecze eliminacji ME przeciwko Rosji i Czarnogórze. Selekcjoner Kim Rasmussen tłumaczy, że musi pani być agresywniejsza na boisku. Co pani na to?
Brak powołania do kadry narodowej traktuję bardziej mobilizująco do dalszej pracy w klubie. Wierzę, że pokazując się przede wszystkim z dobrej strony w Lublinie, będę mogła taką nominację otrzymać.
Czy czekasz na powołanie do Reprezentacji Polski przez Kima Rasmussena?(przesłane przez: Jarosław)
Marzeniem każdego zawodnika jest gra dla swojego kraju i nie jestem tu wyjątkiem. Chciałabym w najbliższej przyszłości móc założyć koszulkę z orzełkiem i zaśpiewać Mazurka Dąbrowskiego.
Słynie Pani z piekielnie mocnego rzutu z drugiej linii. Czy kiedyś zmierzono, z jaka prędkością leciała do bramki piłka, którą posłała Pani do siatki?( przesłane przez: Piotrek)
Nie spotkałam się nigdy z urządzeniem, które mierzy prędkość rzutu, choć wiem że takie istnieje. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ktoś wyłapie prędkość moich „trzepnięć” z drugiej linii, a mnie marzy się, by mój wynik był zbliżony do prędkości rzutu Karola Bieleckiego (śmiech).
Krąży ostatnio opinia, że Gosia Kucińska była lepsza od Gosi Stasiak. Czym spowodowana jest Twoja troszkę słabsza gra na początku sezonu? Czyżby jeszcze masz w głowie zmianę stanu cywilnego?(przesłane przez: Kacper)
Hmmm, ciekawa opinia. Zmiana stanu cywilnego nie wpłynęła na mój pogląd i chęc dalszego rozwoju w piłce ręcznej. Cóż, skoro ktoś ma taką opinię, prosiłabym o bardziej wnikliwe oceny zawodniczek. Przygotowanie do sezonu uważam za właściwe odbyte, a formę za poprawną. Wiem, że aby pokazać to na parkiecie, potrzebne jest votum zaufania ze strony sztabu szkoleniowego oraz drużyny. W naszej lidze panuje pogląd, że to duża liczba zdobytych bramek pokazuje potencjał danej zawodniczki. Ja natomiast twierdzę, że nie zawsze liczy się liczba goli, a jakość gry, a przede wszystkim wygrana i dobro drużyny.
Na pozycji której występujesz jest wielka rywalizacja. Czy jest to dodatkowa motywacja dla Ciebie podczas treningów? (przesłane przez: Kasia)
Tak, każda rywalizacja przynosi plusy i pozwala podnosić swoje umiejętności. O ile, oczywiście, jest to sportowa rywalizacja, ale taka właśnie panuje w naszym klubie.
Jak czujesz się w drużynie SPR-u? Co Twoim zdaniem wnosisz do drużyny? Jaka jest najmocniejsza i najsłabsza strona na parkiecie?(przesłane przez: Aneta)
Czuję się dobrze, bo atmosfera w szatni, jak i poza nią jest sprzyjająca. Do drużyny czasem wnoszę torbę z piłkami, kiedy akurat mam dyżur (śmiech). Natomiast jeśli chodzi o moje najmocniejsze i najsłabsze strony, zachowam je dla siebie, bo rywalki też wchodzą na tę stronę.
Wraz z Weroniką Gawlik przybyłyście do SPR-u, gdy sytuacja była nieciekawa. Co skłoniło Cię do podjęcia takiej decyzji?
Rzeczywiście, sytuacja była nieciekawa, ale nowi działacze zapewnili nas, że to przejściowy kryzys, a wszystko powinno wyjść na prostą. Razem z Weroniką zwyczajnie zaufaliśmy i choć nie raz biłyśmy się z myślami, okazało się, że po raz kolejny nasza kobieca intuicja nas nie zawiodła.
Jak na rozgrywającą jesteś dość niewysoką zawodniczką, w porównaniu np. do Aliny Wojtas, więc moje pytanie brzmi: jaki jest Twój sekret na rzut z wyskoku? Jakaś specjalna technika? Zwód też masz skuteczny. Pytam, ponieważ sam gram na rozegraniu, a na razie nie mam warunków, więc sięgam po poradę u eksperta(przesłane przez: Mateusz)
W porównaniu do Aliny większość rozgrywających w Polsce jest niewysokich. Uważam, że nie mam sekretu co do rzutu. Skoro brak Tobie warunków, to może warto się skupić się na dynamicznym i wysokim wyjściu w górę oraz szybkim nadgarstku, co pozwoli Tobie zaskoczyć obronę i spóźnić ich reakcje na Twój rzut?
Co Pani zdaniem musi Pani poprawić w swojej grze, aby w większym stopniu decydować o obliczu zespołu w meczach?(przesłane przez: Michał)
Na pewno muszę śmielej i pewniej wchodzić w grę zespołu. Statystyka pokazuje, że poszczególne elementy wyglądają obiecująco, zatem więcej odwagi i powinno być dobrze!
Co najbardziej urzekło Ciebie w Lublinie? (przesłane przez: Michał)
Urzekło mnie wiele miejsc, lecz najbardziej Zalew Zemborzycki, do którego jeżdżę w każdej wolnej chwili na połów ryb, gdyż od kilku lat moim hobby jest właśnie wędkarstwo.





