Aktualności
Wierzę że obronimy mistrzostwo


Z Kristiną Repelewską, piłkarką MKS Selgros Lublin rozmawiamy o prezentach, powrocie na boisko i nie tylko.
W piątek obchodziliśmy Walentynki, ale najpiękniejszy prezent dostałaś chyba na Mikołaja. Zostałaś mamą.
To prawda. Mój najlepszy prezent mikołajowy na świecie ma na imię Wanda. Jest uwodzicielską wiercipiętą, która przywita każdego, bez względu na porę dnia, szczerym uśmiechem. Ba, ma nawet swój własny strój kibica MKS Selgros Lublin !! Córka ostatnio oglądała w TV mecz z Zagłębiem Lubin i to w doborowym towarzystwie kapitana naszej drużyny.
Kibice pytają pewnie najczęściej o przewidywaną datę Twojego powrotu na boisko.
Czeka na mnie bardzo ciężka praca nad powrotem na boisko, nie podam konkretnej daty mojego powrotu , ale na pewno wrócę dopiero, gdy będę w 100% gotowa, by pomóc moim koleżankom i zespołowi. Nie zapominajmy, że wracam do treningów nie tylko po urlopie macierzyńskim, ale również po operacji ścięgna Achillesa. Nie ukrywam jednak, że bardzo mi się tęskni za rywalizacją, powrotem do drużyny i za wygranymi.
Ostatnie mecze nie były zbyt udane dla naszej drużyny, ale do końca sezonu jeszcze droga daleka.
Na dzień dzisiejszy drugie miejsce w tabeli jest niezłym wynikiem lecz mam głęboką nadzieje, że rundę zasadniczą uda nam się zakończyć na pierwszym miejscu. Liczę, że do grania wrócą „Mania” (Małgorzata Majerek) oraz „Koci” (Agnieszka Kocela) i będziemy silniejsi. Nie można zapominać, że najważniejsza jest faza play-off. A ja mocno wierzę, że obronimy tytuł mistrza Polski, czego zresztą życzę sobie, koleżankom z drużyny i naszym wiernym kibicom.
Twoje macierzyństwo przypadło akurat na bardzo udany okres dla kobiecego szczypiorniaka, czyli mistrzostwa świata w Serbii.
Z całego serca gratuluję kadrze znalezienia się w najlepszej czwórce na świecie. Jest to ogromny sukces dla Polski i kobiecego szczypiorniaka. Będąc w szpitalu, trzymałam, kciuki za dziewczyny, po wyjściu do domu nie opuściłam z córką żadnego spotkania. Mam nadzieję, ze największe sukcesy kadry jeszcze przed nami.





