Aktualności
Worki z ziemią i zaklejone okna, czyli witamy w Ardesen

Raport z Turcji #2: Sobota upłynęła nam w Ardesen bardzo spokojnie i bezproblemowo. Duża w tym zasługa obsługi hotelu ELA, w którym stacjonujemy. Poza należytą regeneracją po długiej piątkowej podróży, przyszedł czas na oficjalną sesję treningową w hali meczowej. Obiekt, który znała wcześniej jedynie Małgorzata Stasiak, uczestniczka pamiętnego dwumeczu Pogoni Szczecin w Turcji, nie zrobił na nas dobrego wrażenia.
Dziwacznie wyglądały szczególnie worki z ziemią przytwierdzające bramki do podłoża czy sposób zaklejenia okien przed rażącymi promieniami słońca padającymi na parkiet. Jako ciekawostkę dodajmy, że pod koniec treningu Kamila Skrzyniarz oddała tak mocny rzut we wspomniany worek, że piłka została wyrzucona jak z katapulty na dziewiąty metr. – Przynajmniej nie kapie z dachu – zauważyła celnie kapitan Weronika Gawlik, nawiązując do marcowych „przecieków” z Malagi. Ta sama, która w sobotę broniła tak efektownie, że po błyskawicznej paradzie nogą, wyekspediowała piłkę pod sam dach hali, aż na drugi taras, więc nie obyło się bez użycia drabiny, by odzyskać zgubę.
Trener Robert Lis poprowadził dynamiczne zajęcia, które rozpoczęła tradycyjna gierka w futsal. W tej dyscyplinie dobrze prezentowała się szczególnie Dagmara Nocuń, ale na wzmiankę zasługuje też ładny gol Aleksandry Januchty po nagraniu od naszej lewoskrzydłowej. Trening związany już ściśle z piłką ręczną pozostawiamy zaś w tajemnicy, bo rywale nie śpią. Ardesen GSK zresztą miał swoje zajęcia tuż przed naszymi zespołem, a na parkiecie zabrakło leworęcznej Olgi Vaszczuk, która podobno opuściła trening za zgodą sztabu szkoleniowego. Kilka zdań zdołały zamienić ze sobą Kinga Achruk i Czarnogórka Esma Muratović, jedna z dwóch piłkarek z tego kraju grających w Ardesen.
Oficjalne składy poznamy w niedzielny poranek, bo na 8.30 polskiego czasu zaplanowano spotkanie techniczne z ukraińskimi sędziami i delegatem z Rumunii. Dużą uwagę poświęcimy kwestiom bezpieczeństwa naszego zespołu, by zapobiec problemom, jakie miała tu przed trzema laty Pogoń Szczecin.
Sobotni wieczór zwieńczyła miła niespodzianka ze strony managera hotelu, który musiał ostatnio buszować po naszych kontach na Facebooku oraz Instagramie, bo przygotował efektowny pokaz zdjęć z życia MKS Perły. Drużyna nagrodziła nieoczekiwaną prezentację gromkimi brawami, a sam trener Lis, który przyszedł na kolację nie w sosie, gdy jego ulubiony klub piłkarski przegrywał derby Manchesteru 0:2, godzinę później miał już znacznie lepszy humor.
Dobra informacja dla polskich kibiców to ta związania z transmisją meczu. Jak poinformowano nas, spotkanie będzie można śledzić w Internecie na stronie i fan page’u telewizji caytv: LINK.
Przypominamy, że zawody rozpoczną się o godzinie 17.00 polskiego czasu. Zwycięzca dwumeczu Ardsen GSK – MKS Perła Lublin zagra w finale Pucharu Challenge z triumfatorem rywalizacji Lokomotiva Zagrzeb - Rocasa Gran Canaria. W pierwszym meczu rozegranym w sobotę w stolicy Chorwacji padł remis 26:26!
220 policjantów i 50 ochroniarzy ma strzec bezpieczeństwa na dzisiejszym meczu w Ardesen. Jesteśmy już po spotkaniu technicznym, nasze dziewczyny zagrają w zielonych koszulkach, bramkarki natomiast wystąpią w żółtych bluzach. Obie ekipy wpisały do protokołu po 14 zawodniczek, na liście gospodyń jest Olga Vaszczuk, choć jak wspominaliśmy wczoraj nie brała udziału w treningu.
Z Ardesen Michał Pomorski





