LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Wygrana po niezwykle nerwowym meczu. PGE MKS El-Volt Lublin pokonał KRASOŃ MKS Piotrcovię

Lubelskie szczypiornistki zwyciężyły po raz czternasty z rzędu. PGE MKS El-Volt Lublin pokonał KRASOŃ MKS Piotrcovię 29:28, ale nie obyło się bez problemów.

Wynik otworzyła skrzydłowa gości, Patrycja Królikowska. 90 sekund po rozpoczęciu spotkania było już 1:1 po wyrównaniu Marii O’Mullony. Rozgrywająca była przy okazji faulowana przez Romanę Roszak, która otrzymała za nieprzepisową interwencję dwuminutową karę. Hiszpanka natomiast szybko dołożyła drugą bramkę. Tym razem po błyskotliwym podaniu Dominiki Więckowskiej. Gdy popularna Romka wróciła na parkiet, opuścić go musiała jej koleżanka z zespołu, Oliwia Domagalska. Dla gospodyń natomiast trafiały Wiktoria Gliwińska, Aleksandra Rosiak i Joanna Andruszak. Po sześciu minutach meczu PGE MKS El-Volt Lublin wygrywał 6:2.

Pod koniec 11. minuty Romana Roszak już po raz drugi karnie usiadła na ławce. Znów faulowała strzelecką liderkę biało-zielonych, która ponownie umieściła piłkę w siatce (8:3). Pięciobramkowa przewaga miejscowych nie utrzymała się do końca pierwszego kwadransa meczu. Lublinianki na półmetku pierwszej części meczu wygrywały już bowiem 12:6. W kolejnych minutach jednak przyjezdne zdołały ten dystans skrócić o połowę. Trener Paweł Tetelewski zdecydował się więc na pierwszy „time-out”. Niemal bezpośrednio po wznowieniu gry na 15:11 trafiła Sylwia Matuszczyk. Defensywa gości funkcjonowała nieco lepiej, niż na początku spotkania. W ofensywie dobrze radziła sobie Marcelina Polańska, autorka czterech goli w tej części meczu. Lublinianki natomiast w ciągu ostatnich dziesięciu minut tej odsłony spotkania trafiły tylko dwa razy. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 16:14.

Jako pierwsza po zmianie stron trafiła O’Mullony. Chwilę później na listę strzelczyń wpisała się Daria Szynkaruk. Lublinianki podwoiły więc przewagę (18:14). Piotrkowianki jednak nie odpuszczały i znów zdołały zbliżyć się na dwa gole (20:18). Kolejne minuty przyniosły sporo zamieszania i nerwów. W 40. minucie Joanna Gadzina zdobyła dla swojego zespołu bramkę kontaktową na 21:20. Ten rezultat nie uległ zmianie do 43. minuty, gdy Polańska trafiła na remis (21:21). Ta sama zawodniczka na początku 45. minuty dała swojemu zespołowi prowadzenie (21:22).

Lublinianki nie mogły pokonać bramkarki gości Karoliny Sarneckiej przez 12 minut. W końcu strzelecką niemoc przełamała Daria Przywara, która właściwie samotnie przebiła się przez linię defensywy gości. Ci jednak prowadzili wówczas 24:22, a do końca spotkania pozostało dziesięć minut. Dobre interwencje Pauliny Wdowiak między słupkami gospodyń, dwa gole Marii O’Mullony i trafienie z dystansu Aleksandry Rosiak pozwoliły lubliniankom wyjść z opresji. W 53. minucie tablica wyników wskazywała remis 25:25. Chwilę później fenomenalnie kontrę wykończyła Daria Szynkaruk i biało-zielone wróciły na prowadzenie. Nie oddały go już do końca spotkania i wygrały po raz czternasty z rzędu. Warto odnotować też fenomenalny występ Patricii Limy, która zdobyła łącznie sześć goli. Podopieczne Pawła Tetelewskiego zwyciężyły 29:28.

 

PGE MKS El-Volt Lublin – KRASOŃ MKS Piotrcovia 29:28 (16:14)

Lublin: Wdowiak, Martins – O’Mullony 8, Gliwińska 4, Rosiak 2, Andruszak 3, Lima 6, Górna 1, Matuszczyk 1, Szynkaruk 2, Przywara 1, M. Więckowska, D. Więckowska, Tomczyk. Kary: 10 min. Trener: Paweł Tetelewski

Piotrcovia: Sarnecka, Cieślak – Królikowska 2, Haric 2, Roszak 5, Polańska 6, Domagalska 6, Noga 1, Grobelna 2, Masna 1, Pankowska 1, Gadzina 2. Kary: 8 min. Trener: Horatiu Pasca

Powrót do aktualności