Aktualności
Wygrana z Olimpią


Szczypiornistki SPR Lublin udanie zakończyły pierwszą rundę PGNiG Superligi. W sobotę pokonały na wyjeździe beniaminka Olimpię-Beskid Nowy Sącz 35:31 (20:12).
Do Nowego Sącza lubelski zespół pojechał bez Małgorzaty Majerek, która doznała kontuzji w ostatnim meczu z Samborem. W ekipie SPR zabrakło również chorej Katarzyny Jarosz.
Tylko początek sobotniego spotkania był w miarę wyrównany. Po sześciu minutach gry był remis 3:3. Dla SPR rzucały rozgrywające Kristina Repelewska, Alina Wojtas oraz Dorota Małek. Do 15 minuty Olimpia dotrzymywała kroku lubliniankom, później przyjezdne zaczęły odskakiwać. W 22 min po trafieniu Agnieszki Koceli było już 16:8.
Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy przewaga lubelskich zawodniczek wynosiła dziesięć bramek (20:10). Olimpia odpowiedziała dwoma golami i do przerwy SPR wygrywało 20:12.
Po zmianie stron lublinianki nie spoczęły na laurach. Drugą połowę rozpoczęły od bramek Kristiny Repelewskiej oraz Ewy Wilczek. W 36 min podopieczne Edwarda Jankowskiego po golu Aliny Wojtas prowadziły 25:14.
W dalszej części spotkania gospodynie zaczęły odrabiać straty. Na kwadrans przed zakończeniem meczu SPR wygrywało 29:21 i sztab szkoleniowy lubelskiej drużyny poprosił o czas. Po chwili przestoju dwukrotnie trafiła Katarzyna Wojdat. Po kontrze skrzydłowej w 50 min było 32:23.
Ale niestety końcówka nie należała dla ekipy z Koziego Grodu. Na trzy minuty przed końcową syreną zrobiło się zaledwie 34:30. Na szczęście po drugim czasie trafiła od razu Wiczek. Zespół z Nowego Sącza ustalił wynik na 35:31 dla SPR.
Już w środę 19 grudnia rozpocznie się druga runda PGNiG Superligi. W ostatnim meczu tego roku lublinianki na Globusie o godzinie 18 zmierzą się z Ruchem Chorzów.
Bramki zdobyły: SPR: Repelewska 9, Wojtas 6, Wilczek 6, Małek 4, Konsur 4, Kocela 3, Wojdat 3. Olimpia-Beskid: Podrygała 9, Gadzina 9, Panasiuk 4, Maślanka 3, Chumak 3, Leśniak 2, Płachta 1.
Marcin Burek





