LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Wyszarpały kolejną wygraną!

news-big

 

Mecz na szczycie, czyli spotkanie liderek z Lublina przeciwko zajmującej trzecie miejsce w tabeli KPR Kobierzyce dostarczył kibicom zgromadzonym w hali Globus dużej dawki emocji.

"Kobierki" wyczuły, że mają jedną z niewielu szans na uzyskanie korzystnego rezultatu w Lublinie. MKS podobnie jak w meczu z Odense dysponował bowiem tylko jedenastoma piłkarkami. Po dosyć nerwowym początku z obu stron pierwszą bramkę, dopiero w 5 minucie zdobyła po szybkiej kontrze Joanna Gadzina. Przez kolejne minuty mecz toczył się bramka za bramkę. W MKS wynik trzymały głównie Karolina Kochaniak oraz Dominika Więckowska, dzielnie wspomagane przez Asie Szarawagę. Trener Lis rotował wąskim składem na wszystkie możliwe sposoby grając min na dwie środkowe w  ataku i trzy w obronie. Do przerwy wynik 13:13.

Drugą połowę lepiej rozpoczęły przyjezdne obejmując po rzucie Kingi jakubowskiej dwubramkowe prowadzenia. Na szczęście dosyć szybko biało - zielone opanowały ustawienie w obronie, a koncert gry w ataku, podobnie jak przed przerwą, dawały rozgrywające Karolina Kochaniak oraz Dominika Więckowska. W końcówce KPR zniwelował przewagę do jednej bramki, rozgrzewając do czerwoności lubelskich kibiców. Ostatnie akcje to błędy w zmianach, wykluczenia i dużo nerwowości z obydwu stron. Z wojny nerwów zwycięsko wyszły gospodynie, które po rzucie Więckowskiej prowadziły 25:23 i utrzymały przewagę do końca spotkania. Twierdza Globus w rozgrywkach PGNiG Superligi pozostała zatem nadal niezdobyta!

Powiedziały po meczu:

Dominika Więckowska - To był bardzo ciężki mecz, przeciwniczki wysoko postawiły nam poprzeczkę. Cieszy zwycięstwo i kolejne punkty. Coraz lepiej rozumiem się z dziewczynami z drużyny. Przed nami krótka przerwa i skupiamy się na niezwykle trudnym meczu w Pucharze EHF.

Karolina KochaniakNasz styl pozostawia jeszcze wiele do życzenia jednak liczne kontuzje nie sprzyjają zgraniu. Najważniejsze dziś jest zwycięstwo i trzy punkty. Z niecierpliwością czekamy na powrót kontuzjowanych koleżanek, wtedy z meczu na mecz będziemy wyglądały coraz lepiej. Myślami jesteśmy już przy najbliższym meczu z ERD.

Patrycja Królikowska - Przez bardzo długi czas nie mogliśmy złapać odpowiedniego rytmu. Był to bardzo trudny i wyrównany mecz. W drugiej połowie udało nam się odskoczyć na kilka bramek i prowadzenia nie oddałyśmy już do końca meczu. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będziemy wyglądały coraz lepiej. Po krótkim odpoczynku z niecierpliwością czekamy na kolejne mecze.

13. seria: MKS Perła Lublin - KPR Gminy Kobierzyce 25:24 (13:13)

MKS Perła: Gawlik, :Besen - Kochaniak 7, Więckowska 9, Królikowska 1, Gadzina 1, Szarawaga 2, Nocuń , Nosek 1, Matuszczyk 4, Olek.

KPR: Kowalczyk, Zima - Jakubowska 7, Kucharska 2, Ilnicka, Tomczyk 1, Piotrowska, Janas 1, Kuriata, Wiertelak 4, Ivanović 2, Walczak, Koprowska7, Despodovska, Wicik, Michalak.

Kary: MKS 16 minut, KPR 10 minut

Sędziowali: S. Pelc, J Prezlaf (Rzeszów)

 

Powrót do aktualności