Aktualności
Zaczynamy grę w PZP, co wiemy o pierwszym rywalu?

MKS Selgros Lublin rozpoczyna batalię z Vipers Kristiansand o awans do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. Rozstrzygnięcie tej rywalizacji poznamy zaledwie w ciągu tygodnia. 9 stycznia odbędzie się mecz nr 1 w Norwegii, rewanż natomiast siedem dni później w hali Globus. Oba spotkania rozpoczną się o godz. 18. Co warto wiedzieć na temat naszego pierwszego (i miejmy nadzieję nie ostatniego) rywala w PZP?
Vipers zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli norweskiej ekstraklasy. O jego sile stanowi prawdziwie międzynarodowe towarzystwo. W kadrze tego teamu znalazło się miejsce m.in. dla Holenderek, Szwedek, Szwajcarki oraz oczywiście Norweżek. - Piąta lokata Vipers może być nieco myląca. Ten zespół przegrał wyraźnie tylko jeden mecz, z Larvik, tocząc jednak do 50 minuty zacięty bój. Przy okazji pozostałych porażek, ulegał zaledwie jedną-dwoma bramkami. Ma dużą siłę rażenia, a niech świadczy o tym fakt, ze Holenderki grające w Kristiansand to reprezentantki swojego kraju, podobnie zresztą jak Norweżka występująca na rozegraniu - opisuje trener Sabina Włodek.
W rozpracowywaniu pucharowego rywala MKS, bardzo pomocna była Alina Wojtas, nie tak dawno zawodniczka naszego klubu, obecnie grająca w lidze norweskiej. - Przesłała nam sporo materiałów video. Wiemy, czego możemy się spodziewać, wiemy jaką siłę ma Vipers, wiemy jaki styl preferuje - wylicza Włodek. - Ciężko mi porównać tę drużynę do jakiejś bardziej znanej lubelskim kibicom, mogę jednak powiedzieć, że z pewnością czeka nas ciężka przeprawa - dodaje.
.jpg)
W meczu nr 1 na pewno nie zagrają Honorata Syncerz, Jessica Quintino i Kristina Repelwska. Pierwsze dwie wracają do zdrowia po przebytych urazach, ostatnia pechowo skręciła kostkę podczas ligowego meczu ze Startem w Elblągu. Do Norwegii pojechały za to rekonwalescentki Kamila Skrzyniarz i Joanna Drabik, jednak decyzja o ich występie zapadnie dopiero w sobotę.
Kontuzje to nie jest nowy problem dla MKS Selgros. Kłopoty zdrowotne są niestety obecne w obozie mistrza Polski od początku sezonu. - W czasie przerwy świąteczno-noworocznej chciałyśmy zrezgenerować siły. Kamila Skrzyniarz i Asia Szarawaga przeszły zabiegi, kilka dziewczyn się leczyło, a gdy dodamy do tego grupę reprezentantek, która wyjechała na mistrzostwa świata, mamy kiepski obraz; na wielu treningach miałam do dyspozycji siedem-osiem zawodniczek. W takich warunkach ciężko było przygotowywać się m.in. do dwumeczu z Vipers - martwi się Włodek.
O przebiegu pierwszego spotkania w Norwegii postaramy się informować Was na bieżąco za pośrednictwem naszego konta na Twitterze: www.twitter.com/mksselgros.
Źródło zdjęć: www.facebook.com/VipersKristiansand





