LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Zagłębie na kolanach

news-big

 

Mistrzynie Polski pokazały klasę. W hicie 6. kolejki PGNiG Superligi MKS Lublin pokonał we własnej hali KGHM Zagłębie Lubin 29:23 (14:11). Bohaterkami meczu były Alina Wojtas, zdobywczyni 13 bramek oraz bramkarka Ekaterina Dzhukeva.

Lubelski zespół do szlagierowego spotkania przystąpił z nieobecną w Podgoricy Alesią Mihdaliovą, która nie mogła zagrać z Buducnostią ze względu na problemy z paszportem. W środę przed lubelską publicznością zadebiutowała Joanna Drabik, która na kole zastąpiła w pierwszej rywalizacji Ligi Mistrzyń kontuzjowaną w ostatni piątek Joannę Szarawagę. Niestety utalentowana kołowa doznała zerwania więzadeł w kolanie, a to oznacza bardzo długi rozbrat ze szczypiorniakiem.

Oba zespoły do meczu przystąpiły podrażnione ostatnimi niepowodzeniami w europejskich pucharach. Lublinianki przegrały w Podgoricy 19:31, natomiast Zagłębie uległo Sercodak Dalfsen w Holandii 20:27, w rozgrywkach Pucharu Zdobywców Pucharów.

Początek rywalizacji był wymarzony dla mistrzyń Polski, które po kilkudziesięciu sekundach prowadziły 2:0. Najpierw obronę rywalek oszukała Valentina Nestsiaruk, a po chwili stratę Zagłębia szybkim atakiem zakończyła Małgorzata Majerek. Mogło być jeszcze lepiej, ale rzutu karnego nie wykorzystała Dorota Małek.

Zagłębie szybko się pozbierało, bo już w 5 min po golu Karoliny Semeniuk-Olchawy prowadziło 4:3. Do remisu w kolejnej akcji doprowadziła Alina Wojtas. I od tego momentu zaczął przeważać MKS. Gospodynie wykorzystały grę w przewadze. Za brutalny faul na Małgorzacie Roli 2 minuty kary otrzymała Kinga Lalewicz.

Po wybronionym rzucie Joanny Obrusiewicz przez Weronikę Gawlik lubelskie szczypiornistki ruszyły do ataku. Atomowym rzutem z drugiej linii Monikę Maliczkiewicz pokonała Wojtas, która w środę była liderką MKS w ataku, jak i obronie. W następnej akcji kontrę wykorzystała Rola.

Podopieczne Edwarda Jankowskiego bardzo dobrze radziły sobie w defensywie. Zawodniczki z Lublina dorzuciły dwie bramki i w 13 min wygrywały 8:4. Ale co dobre szybko się kończy. „Miedziowe” zaczęły odrabiać straty. Było im łatwiej, bo w pewnym momencie grały nawet z przewagą dwóch graczy. W 20 min Jelena Bader zdobyła kontaktowe trafienie (9:8).

Sprawy w swoje ręce wzięła Wojtas, która rzuciła dwa razy z rzędu i było 11:8. Trzy bramki przewagi utrzymały się do końca pierwszej połowy (14:11). Duża w tym zasługa wspomnianej już Wojtas oraz bramkarki Ekateriny Dzhukevy.

zaglebie2

Druga część spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodyń. Dwie piłki wybroniła Dzhukeva, a w ataku trafiły Wojtas i Rola. MKS wygrywało 16:11 i już w 33 min Bożena Karkut poprosiła o czas. Ale Zagłębie zupełnie sobie nie radziło. Dodatkowo „miedziowe” nie wytrzymywało nerwowo i lądowały na ławce kar. Z tego skorzystały mistrzynie Polski, które w 38 min po trafieniu Drabik prowadziły 19:12.

Jednak „miedziowe” nie miały zamiaru się poddać. Zagłębie zagrało wyżej w defensywie i z tym lublinianki zaczęły mieć problemy. W 46 min było już tylko 20:17. Na szczęście miejscowe przetrzymały chwile słabości. W bramce szalała Dzhukeva, natomiast w ofensywie trzy razy z rzędu z drugiej linii trafiła Marta Gęga (25:19). Jak się później okazało był to decydujący moment. Przyjezdne nie potrafiły już się podnieść i poległy na Globusie 23:29.

Już w sobotę o godzinie 20 Liga Mistrzów zawita do Koziego Grodu. W meczu 2. kolejki Women's EHF Champions League MKS Lublin zmierzy się z mistrzem Danii FC Midtjylland.

MKS Lublin – KGHM Zagłębie Lubin 29:23 (14:11)

MKS: Gawlik, Dzhukeva – Wojtas 13 (6/6), Rola 4, Małek 3 (0/1), Gęga 3, Drabik 2, Nestsiaruk 2, Skrzyniarz 1, Majerek 1.

Trener: Edward Jankowski, Sabina Włodek.

Kary: 10 min.

Karne: 6/7.

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Semeniuk-Olchawa 7 (5/5), Paluch 4, Bader 3, Obrusiewicz 3, Jochymek 2, Pałgan 1, Jelić 1, Pielesz 1, Załęczna, Lalewicz.

Trener: Bożena Karkut.

Kary: 14 min.

Karne: 5/5.

Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock).

Widzów: ok. 1 000.

 

Powrót do aktualności