Aktualności
Zapomnieć o Skopje


W sobotę o godzinie 17 w meczu 9. kolejki PGNiG Superligi SPR Lublin zmierzy się na wyjeździe z Piotrcovią Piotrków Trybunalski.
Ostatnie dni nie są łatwe dla szczypiornistek SPR. Smutek, żal, rozgoryczenie – tak w skrócie można opisać atmosferę panującą w lubelskim zespole. Przed niespełna tygodniem lublinianki w dramatycznych okolicznościach odpadły z rywalizacji w Pucharze Zdobywców Pucharów. Podopieczne Edwarda Jankowskiego dwukrotnie przegrały jedną bramką w Skopje z Metalurgiem.
Do takiego wyniku swoją cegiełkę dołożyli arbitrzy z Azerbejdżanu, którzy sędziowali wręcz skandalicznie. - Gram w ręczną kilkanaście lat, jeździłam po różnych krajach, gdzie sędziowanie czasami było skandaliczne, ale czegoś takiego to już dawno nie widziałam - mówiła na gorąco w Skopje Ewa Wilczek, kołowa SPR. - Nie pamiętam, kiedy mnie tak poobijano, a przeciwniczki przecież nie dostawały w ogóle kar za przewinienia - dodawała na naszych łamach.
Niestety okoliczności porażki w Skopje to nie jedyne zmartwienia lubelskich zawodniczek. Coraz głośniej robi się o kłopotach finansowo-organizacyjnych SPR i zaległościach w wypłatach. Należy mieć nadzieję, że sytuację poprawi piątkowa decyzja Rady Miasta. Radni przegłosowali propozycję zmian w budżecie. Dzięki temu SPR otrzyma wsparcie w wysokości 700 tys. zł.
Organizacyjne bolączki nie ułatwiły szczypiornistkom z Koziego Grodu przygotowań do sobotniego spotkania z Piotrcovią. Lublinianki do Piotrkowa udadzą się w dniu meczu. Dodatkowo problem ze ścięgnem Achillesa ma Kristina Repelewska.
Piotrcovia w tabeli PGNiG Superligi zajmuje dopiero jedenaste miejsce z czterema punktami. Piotrkowianki wygrały z Samborem Tczew oraz Ruchem Chorzów. W starciu z SPR pod znakiem zapytania stoi występ Agaty Wypych. Rozgrywająca Piotrcovii przez kilka dni przebywała w szpitalu.
Marcin Burek





