LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Złe miłego początki: jesteśmy w półfinale PP

news-big

 

MKS Perła Lublin, mimo że nie miał udanego początku meczu ćwierćfinałowego PP w Kobierzycach, zdołał bardzo pewnie pokonać świetnie spisujący się ostatnio KPR i awansować do najlepszej czwórki rozgrywek.

Mecz lepiej zaczęły gospodynie, które w siódmej minucie po trafieniu kołowej Martyny Michalak prowadziły aż 4:1. MKS prezentował się zaś bardzo nerwowo w ataku, ale ten chaos na szczęście dość szybko się skończył. Ogromna w tym zasługa Gabrijeli Bešen, która momentami spisywała się rewelacyjnie. Jeszcze w 15. minucie miejscowe były na +2, prowadząc 7:5, jednak w drugim kwadransie tylko raz zdołały zaskoczyć pierwszą w historii Chorwatkę w barwach MKS Perły! Dziesięciokrotne zdobywczynie Pucharu Polski odpowiedziały sześcioma trafieniami z rzędu, z lubością dogrywając na koło, gdzie brylowały i Sylwia Matuszczyk, i Joanna Drabik. Przewaga czterech oczek, przy której nasza drużyna zeszła do szatni dawała odrobinę niezbędnego spokoju. Gospodyń wciąż nie można było jednak lekceważyć, mając w pamięci sensacje, które ostatnio sprawiły w Lubinie i Gdyni.

Nasze ewentualne obawy o końcowy wynik rozwiały szybko Aleksandra Rosiak i Kristina Repelewska, po których golach MKS prowadził pewnie sześcioma oczkami. Warto pochwalić również kapitan Weronikę Gawlik, która odbiła karnego Anny Mączki. Gdy popularna „Rosi” rzuciła po indywidualnej akcji na 17:10 (41’), miejscowe chyba już nie wierzyły w pozytywny dla nich scenariusz. Trener Robert Lis mógł zatem oszczędzać Dagmarę Nocuń i Małgorzatę Rolę – ta ostatnia pojawiała się tylko w ataku. KPR zmęczony ligowym maratonem i podróżami (trzeci mecz w ciągu 5 dni) mógł tylko liczyć na honorowe pożegnanie się z rozgrywkami PGNiG Pucharu Polski.

Drugi karny odbity przez MVP spotkania  - Gawlik i wkrętka Marty Gęgi odebrały gospodyniom ochotę do gry. Dopiero przy stanie 10:20 KPR zdołał zaliczyć dwa trafienia z rzędu.

Wśród miejscowych należy wyróżnić młodą, leworęczną Kingę Jakubowską. Całkowitą dominację lublinianek widać także po liczbie straconych goli. Dawno MKS nie bronił tak dobrze, jak w tym sezonie. Oby było tak w Maladze, skąd będziemy relacjonować dokładnie pobyt i mecze lublinianek!

Z Kobierzyc Michał Pomorski

KPR Gminy Kobierzyce – MKS Perła Lublin  16:26 (8:12)
KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska 5, Dąbrowska 4, Michalak 3, Skalska 1, Wesołowska 1, Kaźmierska 1, Walczak 1, Mączka, Jańczak, Wiertelak, Charzyńska, Daszkiewicz.
MKS: Bešen, Gawlik, Januchta – Drabik 5, Rola 4, Rosiak 4, Mihdaliova 3, Gęga 2, Matuszczyk 2, Nestsiaruk 2, Nocuń 2, Achruk 1, Repelewska 1.
Sędziowały: Joanna Brehmer i Agnieszka Skowronek

Powrót do aktualności